Najbardziej nieśmiała uczestniczka TED

1 min czytania

O tym, że introwertycy mogą być ludźmi sukcesu,  doskonale wiemy – wystarczy spojrzeć na współzałożyciela Apple’a – Steve’a Wozniaka, czy autorkę serii o Harrym Potterze – J.K Rowling.

Jednak introwertycy mogą także z sukcesem występować publicznie – zwłaszcza, że stanowią jedną trzecią populacji.

Paradoksalnie, introwertyzm może być postrzegany w pewnych momentach jako przewaga konkurencyjna. Pisze o tym Susan Cain w głośnej książce „Potęga introwertyków”. Autorka – sama będąca introwertyczką – miała na początku spore problemy, by stawić czoła zadaniom związanym z promocją swojej książki.

Publikacja osiągnęła jednak ogromny sukces, a Cain – została zaproszona do wygłoszenia prezentacji na konferencji TED – najbardziej prestiżowej konferencji świata. Mówcy występujący na TED to gwiazdy pierwszego formatu.

Susan Cain wahała się więc, czy przyjąć zaproszenie. W końcu – zdecydowała się. Przygotowania do wystąpienia (najdłuższe przemówienia na TED to 18 minut) rozpoczęła na rok (!) przed konferencją.

Dzieliły się one na trzy etapy:

Pierwszy – to dołączenie do klubu Toastmasters (o której to organizacji pisaliśmy jakiś czas temu),  którego członkowie spotykają się średnio raz w tygodniu, by ćwiczyć publiczne przemawianie.

Drugi – to sesje coachingowe z trenerem TED-u, który pomaga przygotować się mówcom do wystąpień.

Trzeci - na tydzień przed wystąpieniem, Susan Cain skupiła się tylko na przygotowaniach do wystąpienia. Zatrudniła nauczyciela aktorstwa, który przez kilka godzin dziennie ćwiczył z nią wystąpienie.

Jakkolwiek tego typu środki mogą wydawać się ekstremalne, nie jest tak do końca. Takie sesje pozwolą nie tylko na nabranie pewności siebie, ale podchwycenie kilku aktorskich trików, związanych chociażby z panowaniem nad oddechem.

recenzjach wystąpienia Cain podkreślana była później jej pewność siebie
i płynność, z jaką wygłaszała prezentację.

Całe wystąpienie możecie obejrzeć poniżej. Jaką wystawilibyście Cain ocenę?