Nowa szata (o)zdobi Pinteresta

1 min czytania

Pinterest choć nie zawojował i już raczej nie zawojuje Internetu w takim stopniu, jak niektórzy przewidywali to jednak na stałe wpisał się do naszego e-krajobrazu. Wygląda na to, że jego twórcy doskonale zdają sobie z tego sprawę  i wprowadzają zmiany w portalu w taki sposób, by zatrzymać starych użytkowników, nie koniecznie pozyskać nowych.

Co autorzy zmienili i dlaczego? Przyjrzyjmy się zatem, bo trochę tego jest.

Przede wszystkim zmiany dotyczą nowej tablicy, która ma znacznie ułatwiać odkrywanie nowych źródeł i przypinek. Od teraz możliwe będzie:

  • przeglądanie całych tablic, bez konieczności otwierania nowych kart oraz opuszczania strony na której użytkownik obecnie się znajduje,
  • przeglądanie przypinek z tego samego źródła, a więc obrazków znajdujących się na tej samej stronie internetowej, co wybrana grafika (nie jedynie z tej samej tablicy),
  • ostatnie udogodnienie, pozwala na przeglądanie różnych „Pinów” przypiętych przez użytkowników, którzy przypinali tę konkretną pinezkę. Brzmi nieco jak „masło maślane”, ale tak na prawdę wszystko trzeba sprawdzić w praktyce.

Ponadto twórcy portalu postanowili wprowadzić szereg estetycznych zmian, których głównym zadaniem ma byc zwiększenie przejrzystości i funkcjonalności strony. Należy tu wymienić choćby powiększenie tzw. „przypinek” (ang. „pins”). Posłuchano także głosu użytkowników, którzy narzekali na kłopotliwą nawigację na stronie. Po wciśnięciu klawisza „wstecz” portal przeniesie nas nie na szczyt strony, lecz pozostawi dokładnie w tym samym miejscu, w którym zakończyliśmy scrollowanie.

Na pożegnanie obiecano także wprowadzenie kilku technicznych zmian, które raczej nie są interesujące dla przeciętnego użytkownika portalu. Fanom aplikacji mobilnych dano słowo, iż w najbliższym czasie zostanie przeprowadzony update aplikacji iOS oraz na Androida.

Nie należymy do wielkich fanatyków portalu, którzy spędzają na nim całe dnie, jednak mimo to z zawodowej ciekawości przetestowanie nowych funkcji Pinteresta może być ciekawe.  Jednak wielu fotografów czy webdesignerów często korzysta z jego dobrodziejstw. Tym bardziej cieszy fakt, że portal nie spoczął na laurach i nadal chce się rozwijać, słuchając i korzystając z dobrych rad i wskazówek tych, którzy są tu najważniejsi, a więc użytkowników.  Patrząc na liczbę komentarzy pod postem zapowiadającym zmiany, jeszcze wiele „update’ów” przed nimi.